Po raz pierwszy zagrali w Polsce w 2008r. w katowickim Spodku, wtedy odgrywali większość utworów z "The Wall" oraz kawałki z innych płyt Pink Floyd. Kolejna wizyta Australijczyków miała miejsce mniej więcej rok temu, tym razem "The Wall" odegrali w całości (dołożyli też kilka utworów gratis) i tym razem nie zagrali raz, a 2 razy (w Bydgoszczy i we Wrocławiu)... tamte koncerty niestety ominąłem (a informacja o innych kawałkach z występu z 2009 dowiedziałem się z relacji od "Teraz Rocka"), ale... na szczęście naśladowcy Pink Floyd z Adelajdy (miasto w Australii) powracają, i to z większą ilością koncertów w Polsce! Teraz zagrają 2 razy więcej występów niż rok temu, a trasa będzie obejmować największe przeboje grupy (zresztą, nazwa tejże trasy na to wskazuje - "Big Pink Greatest Hits World Tour 2010"). I tym razem nie wymignę się - mam już bilety, na koncert w Bydgoszczy, 28 stycznia, i gwarantuję, że dzień potem napiszę relację!Pierwszy raz ich usłyszałem na... YouTubie (a jak inaczej? Mówiłem, że byłem wtedy na tamtych poprzednich koncertach ;)/:P). Nie dziwię się, że odnoszą takie sukcesy (nawet spodobali się samym muzykom prawdziwego Pink Floyd!) - to faktycznie najlepszy coverband na świecie! I zdecydowanie najlepszy tribute band Pink Floyd, jaki słyszałem. Mam taką nadzieję, że i tym razem się na nich nie zawiodę ;D
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz